niedziela, 28 marca 2010

Moda na Suknie

Czasami mam wrażenie, że ludzie mnie nie rozumieją a właściwie moich głupich hasełek lub żartów. I to że ktoś jest dla mnie jak żubr nie oznacza nic złego :)

Poniżej odcinek, którego premiera była już jakiś czas temu :)



Jest ich cała masa. Jak dla mnie jednak ten jest bezkonkurencyjny.

Lady Gaga and Beyonce :D

Już sama nie wiem co lepsze ?

Oryginał, którego teledysk trwa 9 minut !!! fuck !




Czy PARODIA ? :D:D:D

Puszek :D

Witam :)

Czasami czuje się u mnie w domku jak na wsi, i to wcale nie dlatego że śmierdzi łajnem ;p Za oknem mam jakieś ogródki i domy i tym podobne i robiąc poranną kawę mogę obserwować dziwne rzeczy ;p Wczoraj widziałam Puszka :D już kiedyś wpadł mi w oko, i wydawał mi się wtedy jeszcze większy. Może to jest ta puma, którą pół Polski rok temu szukało ??



Poniżej prezentuję o jakiego puszka chodzi ;p

czwartek, 18 lutego 2010

PIMP MY FRONT DOOR !!!

Dwa posty jednego dnia ... biję rekordy !! Ale nabrałam weny, a tak w ogóle dużo się działo. W tym tygodniu wymieniłam drzwi wejściowe i .... wycieraczkę :) Teraz mam najlepszą wycieraczkę świata !! Drzwi też w sumie mogą być :)



Wycieraczka leży 4 dni i nikt jej nie podpierdolił, więc jest jednak nadzieja że trochę wytrzyma ;p

PIMP MY KIBEL !!! :D

Obiecanki macanki ale w końcu dotrzymuję słowa i wracam do serii BEFORE I AFTER ! Ze względu na to, że właściwie łazienka jest jedynym pomieszczeniem kompletnie wyremontowanym, ograniczę się tylko do niej. Remont ciągnął się w nieskończoność, ale efekt robi wrażenie (jak na mnie ;p;p - chociaż słyszałam już przychylne głosy ;p). Zostało wymionone wszytsko od rur poprzez elektrykę po kafelki. Ale dosyć pieprzenia czas na foty .... najpierw BEFORE ! TRZYMAJCIE SIĘ !!!







Stan był opłkany, kafelki miały coajmniej 30 lat ! Największą bolączką było okno :D, które wychodziło na kuchnie :D Po wywaleniu do kuchni piecyka gazowego, można było z czystym sumieniem zamurować moją bolączkę :) Efekty poniżej :):):):)










Fajnie nie ?? ;p

niedziela, 24 stycznia 2010

Stało się !

Ten tydzień był popieprzony jak jazda na kolejce górskiej. W poniedziałek okazało się, że Brutus ma raka płuc, i niestety we wtorek musieliśmy biedaka uśpić.



Jak się okazało we wtorek obie ekipy skończy remontować mieszkanko ! Co okazało się dobrym tematem, który pozwolił mi nie rozmyślać o Brutusie. We wtorek dumnie oznajmiłam, że się wyprowadzam, i tak to od środy mieszkam u siebie :)

Na razie mieszkanko pieszczotliwie nazywam meliną. Jest jeszcze dużo do zrobienia, do posprzątania, ale da się mieszkać :) Człowiek czuje się jak na obozie harcerskim :D:D kuchnia niemalże polowa ;p ale przynajmniej łazienka jest cała. Zdjęcia wrzucę wkrótce ... w końcu to pimp my house :)

Rodzice chyba się ucieszyli, że mają mnie z głowy, ale pomagają jak mogą :) ojciec cierpliwie pomaga mi wynosić różne śmieciuchy do piwnicy, wierci dziury, a dzisiaj nawet przyniósł słoik zupy :D

wtorek, 22 grudnia 2009

Ho Ho Ho !



Święta nigdy nie były dla mnie przeżyciem duchowym ... raczej zawsze kręciły mnie same prezenty :D Ale nie oznacza to, że nie mogę Wam życzyć Wesołych Świąt.
Mam jeszcze dla Was piosenkę :p

Enjoy !